W XVIIw. angielski fizyk Sir Isaac Newton uznał, że tradycyjne teleskopy refrakcyjne w których zainstalowane są szklane soczewki skupiające światło gwiazd, stwarzają problemy. Oglądając gwiazdę przez soczewki widzimy wokół niej kolorową obwódkę. Promień świtała przechodzący przez szkło ulega załamaniu, a fale świetlne o różnych długościach załamują się pod różnymi kątami. Światło niebieskie, którego fale są krótsze niż fale świtała czerwonego, uginają się bardziej niż światło czerwone. Newton zaprojektował zatem zwierciadlany teleskop, w którym światło ogniskowały dwa lustra zrobione ze stopu cyny i miedzi znanego jako stop zwierciadłowy. Przednia strona lustra, która zbierała światło, była zakrzywiona, dzięki czemu mogła ogniskować promienie świetlne tak jak soczewki. Również w olbrzymich nowoczesnych teleskopach światło zbierają zwierciadła. Od czasów Newtona, który posługiwał się 25 - milimetrowym lusterkiem, ich rozmiary zwiększyły się aż do 6m, jak np. olbrzymie zwierciadło w dawnym Związku Radzieckim.
Są dwa główne typy teleskopów: pierwszy to refraktor, który zbiera światło soczewką (układem soczewek) zwaną obiektywem, drugi - to reflektor.
Zarówno amator jak i zawodowiec w dziedzinie astronomii nieuchronnie zmierza ku specjalizacji, a to wpływa na wybór teleskopu. Obserwator Słońca oczywiście będzie wolał refraktor, podczas gdy entuzjasta planet będzie chciał mieć największe powiększenia. Z drugiej strony, bardzo owocną, choć pracochłonną dziedziną badań jest polowanie na nowe komety. Do tego celu używa się stosunkowo niedużego powiększenia, za to szerokiego pola widzenia, a niektórzy specjaliści korzystają nawet z solidnych lornetek zamiast teleskopów.
Nierozsądnie jest wydawać pieniądze na refraktor o średnicy mniejszej od 7,5 cm lub na reflektor z głównym lustrem poniżej 15 cm. Bardzo mały teleskop, który może być rzeczywiście dość tani, ma małe pole widzenia, jest nieporęczny i daje małe powiększenie. Lepiej już zainwestować w dobra lornetkę, np. 7x50. Za jej pomocą nie będzie można co prawda zobaczyć np. pierścieni Saturna, lecz z pewnością będzie bardzo przydatna.
Większość amatorów wybiera reflektor, znowu więc pojawia się problem z wydaniem pieniędzy na bardzo mały teleskop, czyli o średnicy mniejszej niż 15 cm. Wielu amatorów z powodzeniem prowadzi obserwacje za pomocą 15 cm reflektora, zwłaszcza jeśli teleskop ma montaż równikowy i napęd zegarowy. Np. widać już wtedy szczegóły na tarczy Jowisza. Wrażenie robią pierścienie Saturna, a kiedy są one silniej nachylone, wspaniale widać ich układ. Gorzej jest z Marsem, ponieważ aby dostrzec jego szczegóły, potrzebne jest stosunkowo duże powiększenie - 250 lub 300 razy dla teleskopu 15 cm. Należy pamiętać, że im bardziej obraz jest powiększony, tym jest ciemniejszy i mniej ostry.
Dużymi teleskopami amatorskimi najczęściej są reflektory. 30 cm reflektor umożliwia dojrzenie gwiazd do 14 mag, w jego zasięgu znajdują się więc setki gwiazd zmiennych. Zobaczyć można księżycowe kratery o średnicy poniżej 2 km, wyraźnie widać pasy na tarczy Jowisza oraz wiele satelitów Saturna i jego pierścienie.
Refraktory są poręczniejsze niż reflektory i mniej podatne na uszkodzenia, lecz są droższe i mają tendencję do dawania lekko kolorowych obwódek wokół jasnych obiektów takich jak gwiazdy. Ostatecznie jednak wybór należy do Ciebie...
Czym objawiają się podstawowe wady (aberracje) układów optycznych?
Aberracje układów optycznych powodują zniekształcenia lub nieostrość obrazów uzyskiwanych przy ich pomocy. Wyróżniamy
aberracje chromatyczne oraz aberracje geometryczne zależne od kształtu, materiału oraz sposobu jego oświetlenia (
aberracja sferyczna,
koma). Sposobem na zmniejszenie skutków chromatyzmu jest stosowanie układów soczewkowych wykonanych ze specjalnych gatunków szkła: kronu i flintu. Powstałe w ten sposób obiektywy zwane są
achromatami. Aberracji chromatycznej pozbawione są układy optyczne oparte na zwierciadłach. W przypadku zwierciadeł z aberracją sferyczną ratunkiem jest parabolizacja powierzchni lustra, czyli wypłaszczanie brzegowych partii zwierciadła, tak aby całość przyjęła kształt paraboloidy obrotowej. Jednak i tu może wystąpić inna aberracja, zwana komą. Sprawia ona, że wiązka światła, która nie pada na zwierciadło równolegle do jego osi, nie daje w ognisku obrazu idealnie punktowego, lecz obraz kształtem przypominający przecinek (coma).
Czytań: 4209